Wydawnictwo DNA • AUDIO / Ministerstwo Dźwięku ma w ofercie nową płytę.
Jest to winylowe wydanie albumu Przemysława Rudzia i Artura Wolskiego „Enchanted Lighthouse”. Album, który pierwotnie ukazał się na płycie CD w marcu zeszłego roku, doczekał się tym samym wydania winylowego. Czytamy:
To propozycja skierowana zarówno do miłośników muzyki elektronicznej, progresywnej i instrumentalnej, jak również do audiofilów oraz kolekcjonerów poszukujących starannie przygotowanych wydań fizycznych.
Wydawca pisze:
Enchanted Lighthouse to druga wspólna muzyczna podróż Przemysława Rudzia i Artura Wolskiego po albumie Pomeranian Wind. Tym razem artyści prowadzą słuchacza przez przestrzenne elektroniczne pejzaże, organiczne brzmienia gitar akustycznych, mandoliny, ukulele i kontrabasu. Efektem jest album nieoczywisty, momentami oniryczny, pełen emocji, muzycznej prawdy i dźwiękowych detali.
Zapewnia również, że nowe wydanie LP zostało przygotowane „z dużą dbałością o jakość brzmienia oraz stronę edytorską”. Brzmieniowo ma to być „absolutny top w katalogu DNA • AUDIO”, materiał, który „świetnie pokazuje potencjał analogowego nośnika, przestrzeń nagrania, dynamikę i bogactwo sonicznych niuansów”.
Przemysław Rudź:
Klasyczna elektronika i gitary akustyczne, czy to do siebie pasuje? Szczerze mówiąc byłem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu. Tymczasem kompozycje, które przygotował Artur, okazały się idealnie skrojone pod subtelne syntezatorowe impresje. Dla równowagi również utwory, których szkice wyszły spod moich palców, świetnie uzupełniły gitary akustyczne, które z uporem maniaka forsował wielce szanowny instrumentalista. Dałem się temu ponieść i zdecydowanie był to dobry trop.
Druga odsłona naszych wspólnych muzycznych poszukiwań różni się zasadniczo od albumu Pomeranian Wind, co uważny Słuchacz z pewnością zauważy. Enchanted Lighthouse wciąż utrzymuje nas w klimatach związanych z miejscem, w którym mieszkamy, ale więcej tu chwil na zadumę i delektowanie się sonicznymi smaczkami, organicznym podejściem do tkanki muzycznej. Mamy nadzieję, że dźwiękowa podróż, w którą ośmielamy się zaprosić miłośników progresywnych brzmień, przyniesie im wiele przyjemnych doznań. Byłoby to najlepsze wynagrodzenie trudu włożonego w powstanie tego albumu.
Artur Wolski:
Album Pomeranian Wind dał nam dużo frajdy. Postanowiliśmy z Przemkiem zrobić ciąg dalszy, ale taki, który pokaże odmienny obraz naszej muzyki. Była to próba wyrażenia ekspresji i dynamiki za pośrednictwem jak najbardziej łagodnych brzmień. Połączyliśmy przestrzenne elektroniczne pejzaże Przemka z akustycznymi instrumentami – gitarami, mandoliną, ukulele, kontrabasem.
Nie używałem żadnych wzmacniaczy, jedynie dwa mikrofony pojemnościowe tworzące panoramę stereo i przestrzeń pomieszczenia. Powstał z tego album umykający gdzieś w dal jak światło latarni, nieoczywisty, czasami oniryczny, pełen emocji i przede wszystkim prawdy muzycznej. Tak dzieje się, gdy muzyka powstaje z potrzeby artysty, nie zaś jako produkt, odpowiedź na czyjeś zapotrzebowanie.
Specyfikacja wydania LP:
• remaster z plików 192 kHz, 24 bity
• płyta winylowa 180 g
• technologia tłoczenia DMM – Direct Metal Mastering
• opakowanie gatefold
• karton GC1 350 g z folią antiscratch
• wysokiej klasy koperty wewnętrzne FLUX Sleeve
Wydanie otrzymuje numer katalogowy DNA012.
Wydawca uruchamił przedsprzedaż albumu. Zakup w preorderze oznacza otrzymanie płyty przed oficjalną premierą, która została zaplanowana na 19.06.2026. ●




