MILES DAVIS „‘Round About Midnight” & MILES DAVIS „Milestones” – seria „Obchody 100. rocznicy urodzin Milesa Davisa” ⸜ RECENZJA

25 marca wytwórnia Sony Records Int’l wydała reedycję dwóch płyt Milesa Davisa nagranych dla Columbia Records: ‘Round About Midnight oraz Milestones.

Obydwa krążki ukazały się w nowych remasterach i zostały wydane na hybrydowych płytach SACD w formie mini LP (Paper Sleeve) o rozmiarach siedmiu cali (7-inch). Są one częścią obchodów stulecia urodzin muzyka i częścią serii pod tą nazwą („Obchody 100. rocznicy urodzin Milesa Davisa”, jap. マイルス・デイビス生誕100周年記念). Ostatni raz, kiedy rocznica była obchodzona z taką pompą, były to jego 75. urodziny, w 2001 roku.

Mamy więc wszystko za co kochamy reedycje tego typu: nowy remaster, topowy nośnik, wyjątkowe wydanie, a także – dodajmy – sporo materiału, ponieważ z obydwoma tytułami dostajemy dodatkowe krążki, również SACD. W przypadku ‘Round About Midnight jest to zapis koncertu z Pasadeny z lutego 1956 roku uzupełniony o nagranie z Newport Jazz Festival z 1955 roku; przy Milestones to wersja stereofoniczna tego samego materiału.

 

» Recenzowane płyty są dostępne w sklepie internetowym → CD JAPAN
tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

MILES DAVIS „‘Round About Midnigh”t & MILES DAVIS „Milestones”

Wydawca: Columbia Records/Sony Records Int’l SICJ 10018~9 & SICJ 10020~1

Seria: „Obchody 100. rocznicy urodzin Milesa Davisa”

マイルス・デイビス生誕100周年記念

Format: Super Audio CD/CD
Premiera: 25 marca 2026
Słuchał: WOJCIECH PACUŁA

Jakość dźwięku: 8-9,5/10

www.SONYMUSIC.co.jp

»«

▓ Round About Midnight

PERSONEL Miles Davis – trąbka, John Coltrane – saksofon tenorowy, Red Garland – fortepian, Paul Chambers – kontrabas, Philly Joe Jones – perkusja

W 1956 roku Miles Davis wszedł do Columbia Studios, aby nagrać album z zespołem, który stał się znany jako First Great Quintet. Obok trębacza zagrali na nim Red Garland (fortepian), Paul Chambers (kontrabas) i Philly Joe Jones (perkusja), a także młodziutki, szerzej nieznany saksofonista, John Coltrane (saksofon tenorowy).

Sytuacja była o tyle niezwykła, że Davisa wciąż obowiązywał kontrakt z jego poprzednią wytwórnią, Prestige Records. Aby się z niego wywiązać szybko, podczas dwóch sesji, które odbyły się 11 maja i 26 października 1956 roku, nagrał materiał, z którego wytwórnia złożyła aż cztery albumy. Steamin’ with the Miles Davis Quintet, Workin’ with the Miles Davis Quintet, Cookin’ with the Miles Davis Quintet oraz Relaxin’ with the Miles Davis Quintet były wydawane w latach 1957-1961. Są one uznawane są za jedne z najlepszych nagrań w całym podgatunku hard bopu. Materiał ten powstał w studiu Hackensack Rudy’ego Van Geldera.

‘Round About Midnight to płyta nagrana w czasie trzech sesji nagraniowych, które odbyły się w październiku 1955 oraz czerwcu i wrześniu 1956. Debiut Davisa w Columbii opublikowano w marcu 1957, a to, co nie zmieściło się na winylowej płycie, zostało wydane, często dużo później, na innych albumach: Circle In The Round, Basic Miles, Jazz Omnibus i What Is Jazz.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Jego przejście do Columbii wcale nie było wcześniej przesądzone. Jak wspomina George Avakian, producent muzyczny i impresario, decyzję o podpisaniu kontraktu podjął w czasie występu trębacza podczas Newport Jazz Festival na Rhode Island, słuchając utworu ‘Round Midnight. Jak czytamy, był jednocześnie oszołomiony tym, co usłyszał i rozdarty wewnętrznie:

W 1955 roku Columbia dopiero zaczynała produkować 12-calowe płyty winylowe z muzyką jazzową i popową, a Miles był dla nas idealny. Wahałem się, czy podpisać z nim kontrakt, ze względu na jego reputację ćpuna. Miles dopiero co wyzwolił się z tego nałogu, jednak brak wiarygodności, którego się dorobi w czasie, kiedy brał, zrujnowała jego obraz wśród właścicieli klubów muzycznych. A w tamtych czasach potrzebowałeś występów w klubach, jeśli chciałeś promować i sprzedawać płyty”.
⸜ MARC MEYERS, Miles Davis in Mono. The Making of a Superstar, książeczka do boxu Miles Davis, The original mono recordings, Columbia Records/Sony Music Entertainment, 2013.

Już podczas drugiego utworu, Now’s The Time, obrócił się niepewny do swojego brata Adama, który powiedział mu, żeby się już nie martwił: „Davis is back”.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Utwór przy którym rozstrzygnęła się przyszłość Milesa Davisa, ‘Round About Midnight, został napisany przez Theloniousa Monka, który mu wówczas towarzyszył na scenie. Muzycy, nota bene, nie przepadali za sobą. Partie saksofonów wykonali zaś Zoot Sims i Gerry Mulligan. Utwór ten otwiera drugą płytę tego zestawu, którego archiwizacji dokonała stacja Voice of America w lipcu 1955 roku.

Był to spektakularny comeback Milesa Dewey’a Davisa III po ponad czterech latach zmagań z heroinowym uzależnieniem – w tym czasie nagrywał, ale nie był w stanie występować na koncertach. Po tym jednym utworze zarejestrowanym podczas Newport Jaz Festival otrzymujemy kolejnych osiem utworów z innego występu, pełną rejestrację koncertu z Pasadena Civic Auditorium w lutym 1956.

▓  Nagranie

Płyta ‘Round About Midnight została nagrana w studio wytwórni Columbia mieszczącym się przy 30. ulicy w Nowym Jorku. Był to ceglany budynek danego Kościoła Armeńskiego w Nowym Jorku, stąd jego obiegowa nazwa – „The Church”.

Znajdowało się w nim kilka studiów, w tym największe, Studio C, o długości trzydziestu metrów, sklepionym wysokim suficie, a także ścianami obwieszonymi zasłonami. Jak wspomina Frank Laico, inżynier dźwięku większości płyt Davisa dla Columbii, wnętrze nie było wyremontowane po poprzednich właścicielach, co dawało znakomity dźwięk. Po remoncie w latach 80, jak dodaje, „wszystko przepadło”. Studio to miało również doskonałą „kamerę pogłosową”, której wszyscy im zazdrościli.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

W większości materiałów dotyczących Davisa mówi się o tym, że płyta została nagrana w mniejszym Studiu D. Miało ono konsolę o dziesięciu wejściach i te same magnetofony, co w Studiu C. Laico mówi jednak, że powstała ona w głównej, dużej sali, z jej „wspaniałym pogłosem”.

Reżyserka znajdowała się na podwyższeniu. Znalazły się w niej lampowe, trzyścieżkowe (1/2”) magnetofony Ampex z serii 300 oraz lampowa konsola mikserska o dwunastu wejściach, przygotowana przez inżynierów Columbii. Miała ona gałki głośności i nie można w niej było ustawić panoramy – w tej roli pracowały przełączniki – lewa, środek, prawa. Z taśm trzyścieżkowych, z osobnym kanałem dla trąbki lidera, miksowano później wersje monofoniczną i stereofoniczną. Wersja mono była tą „właściwą”, a stereo przygotowywana była zwykle przez ludzi na niższych stanowiskach.

Podczas pierwszej sesji, która odbyła się 26 października 1955 roku, kwintet nagrał utwór Tadd’s Delight skomponowany przez pianistę Tadda Damerona, a także aranżację Stana Getza szwedzkiej pieśni ludowej Dear Old Stockholm oraz standard Raya Hendersona Bye Bye Blackbird – wszystkie te utwory znalazły się na drugiej stronie płyty LP.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Podczas pozostałych dwóch sesji, które również odbyły się w studiu C wytwórni Columbia, 5 czerwca i 10 września 1956 roku, nagrali utwór ‘Round Midnight w interpretacji Dizzy’ego Gillespiego, Ah‑Leu‑Cha Charliego Parkera oraz All of You Cole’a Portera.

Realizujący nagrania Frank Laico wspomina:

Oprócz wszystkich zalet, praca jako inżynier w Columbii miała również swoje wady, a jedną z nich było to, że po prostu nagrywało się utwory, nie wiedząc, czy są one przeznaczone na konkretny album, czy na kilka różnych albumów. Trudno było skupić się na stworzeniu brzmienia, które pasowałoby wszędzie – dodaje – nagrywając utwory, nie wiedząc, w jaki sposób zostaną wydane.
⸜ RICHARD BUSKIN, Classic Tracks: Miles Davis ‘Round Midnight’, www.SOUNDONSOUND.com , April 2010, dostęp: 2.04.2026.

Kariera Laico, dodajmy, trwała od połowy lat 40. do początku lat 90. i obejmowała współpracę z takimi artystami jak Tony Bennett, Art Blakey, Count Basie, Stan Getz, Leonard Cohen, Johnny Mathis, Frank Sinatra czy Barbra Streisand. I Miles Davis.

Jedną z technik stosowanych przez Laico było odsunięcie mikrofonów od wykonawców, mimo że zwykle przysuwano je jak nabliżej. Chodziło mu o uchwycenie naturalnego pogłosu potężnej przestrzeni studia. Mówi dalej:

Dla mnie brzmiało to o wiele lepiej i czasami musiałem przekonywać do tego pianistę. Jeśli chciał uzyskać zwarte brzmienie, mówiłem: „OK, zacznijmy w ten sposób”, a po chwili dodawałem: „Skoro już usłyszałeś to w tym pomieszczeniu, pozwól, że ustawię mikrofon nieco inaczej, żebyś mógł to usłyszeć”. Niezmiennie woleli mikrofon umieszczony z dala od klawiszy – często model [Neumann] 49 – od tego umieszczonego wewnątrz.
⸜ Tamże.
Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
▓  Wydanie

Debiut Milesa Davisa w wytwórni Columbia Records ukazał się pierwotnie 4 marca 1957 roku na winylu (CL 949) i był wielokrotnie wznawiany, na wszystkich dostępnych nośnikach. Discogs podaje, że istnieje 195 wersji płyty, co po odliczeniu powtórek, wariacji tego samego wydania i wersji promo, zostawia naprawdę duży korpus materiału. Jak się okazuje, tylko niektóre z nich zostały na nowo zremasterowane, większość była po prostu powtórkami.

Pierwsze wydanie cyfrowe, na płycie CD, pochodzi z 1986 roku i jest reedycją japońską. Po czym przychodzą 62 kolejne wznowienia. Najważniejsze w tym formacie ukazało się 17 kwietnia 2001 roku, kiedy to Sony wydała ten album w swoim sublabelu Columbia/Legacy; zawierał on remastering wykonany w 24-bitowej rozdzielczości, przy wykorzystaniu techniki Super Bit Mapping, oraz utwory dodatkowe i wersje studyjne z pierwotnych sesji nagraniowych.

14 czerwca 2005 roku ukazało się kolejne dwupłytowe wznowienie w ramach serii Sony Legacy Edition, zawierające reedycję z 2001 roku oraz drugą płytę z słynnym wykonaniem utworu ‘Round Midnight przez Davisa podczas Newport Jazz Festival w 1955 r., a także nagranie występu kwintetu z Pacific Jazz Festival z 1956.

Z kolei wersji SACD jest tylko pięć, z czego cztery zostały przygotowane przez Sony, a jedna przez Mobile Fidelity.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Najnowsza reedycja albumu ‘Round About Midnight jest najładniejszą, jaka została do tej pory przygotowana. Ma postać repliki LP, ale o rozmiarach 7” (7-inch), czyli takich, jak singiel winylowy. Daje to o wiele większą grafikę. W środku znajdziemy dwie płyty SACD/CD, a także dużą książeczkę ze starymi – 1957 oraz 2000 i 2005 roku – i nowym esejem, niestety tylko w języku japońskim. Na osłodę mamy sporej wielkości archiwalne zdjęcia z sesji.

Ciekawe, ale nie ma nigdzie informacji o tym, kto przygotował nowy remaster. Poprzednio remasterował go Mark Wilder w Battery Studios i zapewne właśnie z tych plików hi-res przygotowano zarówno warstwę SACD, jak i CD w nowej wersji.

▓  Dźwięk

PROGRAM ‖ CD1: 1. ‘Round Midnight, 2. Ah-Leu-Cha, 3. All Of You, 4. Bye Bye Blackbird, 5. Tadd’s Delight, 6. Dear Old Stockholm | CD2: 1. ‘Round Midnight, 2. Introduction By Gene Norman, , 3. Chance It (AKA Max Is Making Wax), 4. Walkin’, 5. Gene Norman & Miles Davis, 6. It Never Entered My Mind, 7. Woody ‘N You, 8. Salt Peanuts, 9. The Theme

To jest doskonałe brzmienie – nie mogę zacząć tej recenzji inaczej. Trąbka Davisa ma duży wolumen, gęste „body” i świetnie łączy ostrość instrumentu z jego wypełnieniem. Muzyk wypracował swoje charakterystyczne, kameralne brzmienie jazzowe, korzystając z tłumika firmy Harmon (a dokładniej z aluminiowego tłumika tej marki). Często wyjmował wewnętrzną rurkę, aby uzyskać takie właśnie, „dymne” brzmienie przypominające efekt „wah-wah”, grając przy tym bardzo blisko mikrofonu, co pozwalało uzyskać bezpośredni, intensywny dźwięk.

To, co słyszę tutaj, w ˻ 1 ˺ ‘Round Midnight, brzmi właśnie w taki sposób. Jest to też podkreślone przez nadanie trąbce prymarnej roli. Nagrana na osobnej ścieżce mogła być przy miksie dowolnie eksponowana lub ukrywana – tutaj jest „na wierzchu”. Wchodzący później saksofon Coltrane’a również jest spory, ale wyraźnie dalej w perspektywie. Najdalej jest perkusja, ustawiona tak, aby nie zakłócała gry pozostałych instrumentów. I to z nią najlepiej słychać dużą przestrzeń, podbitą jeszcze pogłosem.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

˻ 2 ˺ Ah-Leu-Cha brzmi zupełnie inaczej – jasno, mocno, niemalże wściekle. Blachy perkusji są tu mocno wyeksponowane, a werbel uderza naprawdę wyraźnie. Poprzedni utwór to była miękkość i ciepło, tutaj mamy energię i „power”. Także kontrabas jest jaśniejszy i postawiony wyżej. W tym przypadku to jest mniej nasycony kawałek, choć wciąż z czytelnymi źródłami dźwięku. Dlatego też pierwszy montaż, który przypada w 0:25, nie przeszkadza, ale wiemy, że „tam” jest, że intro wzięto z jednego podejścia, a kolejny fragment z innego.

Do poprzedniej barwy, z miotełkami zamiast pałek w perkusji, wracamy w ˻ 3 ˺ All Of You. Davis ponownie gra tu z tłumikiem, co daje owo niezwykle intymne, bliskie brzmienie. Wcześniej tego nie zauważyłem, ale również fortepian jest ustawiony dość daleko od pierwszego planu, jakby grał w tej samej odległości od nas, co perkusja. Saksofon jest w tej samej odległości, co w ‘Round… i on również ma ciepły wyraz.

To, co pozytywnie zaskakuje, to czytelność dźwięku połączona z jego nasyceniem, niemalże ciepłem. Wprawdzie prawie cała płyta jest intymna, bo przecież ˻ 4 ˺ Bye Bye Blackbird również jest utworem balladowym, ale nie przeszkadza to w podaniu tego w czytelny, selektywny sposób. Mono kojarzy się zwykle z „bułowatością” i zgaszeniem góry – i rzeczywiście, często tak te wersje były przygotowywane. W tym przypadku nie ma to miejsca, jest natomiast wspaniała gęstość.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Zmienia się to jedynie przy ˻ 5 ˺ Tadd’s Delight. To utwór wyraźnie mniej selektywny jeśli chodzi o źródła dźwięku i z trąbką wtopioną w miks, a nie wyraźnie z przodu, jak w poprzednich utworach. Perkusja jest klarowna, podobnie jak kontrabas. Nie mają one jednak wyraźnego ataku. Mocniej słychać fortepian, ale i on pełni tu rolę instrumentu rytmicznego, co jest podkreślane przez specyficzną technikę gry Reda Garlanda, polegającą na uderzaniu całymi akordami, nawet jeśli ktoś inny zagrałby to na pojedynczych dźwiękach.

Wraz z ˻ 6 ˺ Dear Old Stockholm wracamy do miękkości, ale już nie tak intymnie jak wcześniej. Kontrabas, mający długie solo w drugiej minucie, jest stłumiony i w jego brzmieniu jest dużo dźwięków odbitych, a mniej bezpośrednich. Wszystko to jednak ma znakomitą rozdzielczość i namacalność. Dźwięk jest, generalnie, ciepły i gęsty, poza utworem Ah-Leu-Cha. Bardzo, ale bardzo dobrze się tego słucha.

» PORÓWNANIA
2001 ⸜ CD: Columbia – CK 85201, Legacy – 0852012000, seria Miles 75th Anniversary

Najlepiej to, jak znakomitą wersję ‘Round About Midnight otrzymaliśmy zobaczymy porównując ją do wcześniejszych wydań Sony. Płyta zaprezentowana w 2001 roku na 75-lecie urodzin artysty jest klarowna, wyraźna, selektywna. Trąbka Davisa jest dość jaskrawa i „do przodu”. To jest dobra wersja i dobre granie, żeby nie było wątpliwości.

Zupełnie nie ma w niej jednak głębi i intymności, którą odstajemy w wersji, którą recenzujemy. Instrumenty są blisko nas, nawet te, które powinny być dalej. Realizatorom chodziło o wydobycie szczegółów z tła, co się udało. Niestety kosztem miękkości, aksamitności, generalnie – rozdzielczości. To dość płaskie tonalnie i emocjonalnie granie, przynajmniej w bezpośrednim porównaniu z wersją A.D. 2026.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
2013 ⸜ BSCD2: Sony Records Int’l – SICP 30521-9, The Original Mono Recordings

Nowy miks monofoniczny z 2013 roku wydaje się znacznie bliżej tego, co słyszałem z recenzowaną płytą. Jestem pewien, że to właśnie ten materiał był podstawą dla reedycji na SACD, o której mówimy. Choć to płyta BSCD2, a więc znacznie lepsza od standardowego wydania CD, to jednak nie jest aż tak dobra, jak wersja SACD. Intymna – tak, namacalna – i owszem, rozdzielcza – no, nie do końca. I wciąż płaska – nie tak bardzo, jak poprzednia wersja, jest tu więcej powietrza za wykonawcami, ale nie tak, jak w nowej.

Mimo wszystko czytelność dźwięku przy jego nasyceniu nie jest tak dobra, jak w wersji SCD, o której mówimy. No i trąbka – na SACD jest doskonała w swojej namacalności, BSCD2 pokazuje ją całkiem dobrze, to fajne granie. A jednak

» Jakość dźwięku (reedycja): 8/10

»«

▓  Milestones

PERSONEL ‖ Miles Davis – trąbka, fortepian (w utworze Sid’s Ahead), flugelhorn (w utworze Milestones), Julian „Cannonball” Adderley – saksofon altowy, John Coltrane – saksofon tenorowy, Red Garland – fortepian (z wyjątkiem utworu Sid’s Ahead), Paul Chambers – kontrabas, Philly Joe Jones – perkusja

Płyta Milestones Milesa Davisa została nagrana wraz z jego „pierwszym wielkim kwintetem” poszerzonym do sekstetu – do muzyków znanych z ‘Round About Midnight dołączył saksofonista altowy Cannonball Adderley. Longplay został wydany we wtorek 2 września 1958 roku przez wytwórnię Columbia Records i jest jedyną płytą Davisa z tą grupą muzyków. Płyta, pamiętana głównie przez wzgląd na kompozycję tytułową, jest przykładem jazzu modalnego i jest też wstępem do jego najbardziej znanej płyty Kind of Blue.

Hasło w Encyclopædia Britannica Online dopowiada:

W 1958 roku Coltrane powrócił do zespołu Davisa, biorąc udział w nagraniu albumów z „fazy modalnej”: Milestones (1958) i Kind of Blue (1959), które uznaje się za kluczowe przykłady modern jazzu lat 50. (Davis w tym momencie eksperymentował z trybami – tj. wzorcami skalowymi innymi niż durowa i molowa.) Jego gra na tych nagraniach była zawsze biegła i często genialna, choć stosunkowo stonowana i ostrożna.
⸜ Hasło: ‘John Coltranew: Encyclopædia Britannica Online, → www.BRITANNICA.com, dostęp: 2.04.2026.
Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Choć dzisiaj mniej znana od klasyków trębacza, wydaje się doskonałym uzupełnieniem jego dyskografii. Oficjalna strona poświęcona Davisowi mówi:

Solówki Milesa w utworach takich jak Dr. Jackle należą do najbardziej porywających w jego dorobku, czerpiąc energię z jego pierwszej prawdziwej miłości, bebopu. Jednak jego nowoczesna, nowatorska improwizacja w następnym utworze – Sid’s Ahead (przebiegła przeróbka Walkin’) – sugeruje modalne pomysły, które zaczął multiplikować, hamując szybko zmieniające się harmonie bebopu.
Tak naprawdę utwór tytułowy, oryginalny kompozycja Milesa, w której pojawia się charakterystyczny dla perkusisty Philly’ego Joe Jonesa offbeatowy rim-shot (The Philly Lick), jest uważana za wstępny szkic pomysłów modalnych, które miały pojawić się na jego następnym albumie z Gilem Evansem – nie wspominając już o Kind of Blue.
Milestones, → www.MILESDAVIS.com, dostęp: 2.04.2026.

Płyta ta znalazła się w Grammy Hall of Fame i została uznana przez „Penguin Guide to Jazz” za płytę należącą do „Core Collection”.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
▓  Nagranie

Zawarte na albumie utwory powstały w trakcie dwóch sesji nagraniowych w tym samym miejscu, w którym nagrano ‘Round…, to jest Columbia 30th Street Studios w Nowym Jorku. Miały one miejsce w dwa wtorki, 4 lutego i 4 marca.

Tym razem za konsolą usiadł nie Laico, a Harold Chapman; produkcją zajmował się ponownie, George Avakian. Chapman był jednym z czołowych inżynierów dźwięku w wytwórni CBS w latach 50., blisko współpracował z producentami Avakianem i Calem Lampleyem przy albumie Miles Ahead, będącym ponownym spotkaniem Milesa Davisa z Gilem Evansem, a także w nagraniach z Duke’a Ellingtona i Percy’ego Faitha. Był inżynierem, który wypracował dźwięk wydawnictwa Columbia.

Nie licząc dwóch początkowych kompozycji ze strony A, Dr. Jackle i Sid’s Ahead, utwory zarejestrowano pierwszego dnia nagrań. Natomiast powstałe podczas sesji pozostałe ścieżki, jako utwory dodatkowe, trafiły w wiele lat później na płytę kompaktową; są to: Two Bass Hit, Milestones, Straight oraz No Chaser.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
▓  Wydanie

Album Milestones został pierwotnie wydany w wersji monofonicznej (CL 1193), a w 1967 roku także w wersji stereo z elektronicznym przesunięciem kanałów, w technice znanej pod nazwą „pseudo-stereo” (CS 9428). W latach 50. i 60. XX wieku, choć stereo znane było już od lat 30., najważniejsze wciąż były nagrania monofoniczne. Przywoływany już Laico mówi:

Nadal miałem mentalność mono, nawet gdy przeszliśmy na stereo, monitorując w mono, aby mieć pewność, że moje stereo brzmi tak dobrze, jak to tylko możliwe.
⸜ Tamże.

Oryginalna wersja stereo, zremiksowana na podstawie oryginalnych 3-ścieżkowych taśm sesyjnych, ukazała się po raz pierwszy w 2000 roku w ramach albumu The Complete Columbia Recordings of Miles Davis with John Coltrane, a w 2001 roku ponownie wydaje ją w stereo Columbia/Legacy, sublabel Sony. To na tej reedycji, nagranej na taśmie analogowej 15 ips, z Dolby SR, bazują wersje wytwórni Mobile Fidelity, zarówno LP, jak i SACD.

Discogs mówi o aż 164 wersjach Milestones, z czego 56 to krążki CD i SACD. Podobnie jak poprzednia płyta Davisa, o której powyżej, tak i ta ukazała się po raz pierwszy na CD w Japonii w 1986 roku. Pierwsza wersja SACD, z pięciu istniejących, to rok 2001. Mobile Fidelity wydaje ją na SACD aż dwa razy – w roku 2012 oraz 2023.

Najnowsza reedycja jest piękna, najładniejsza ever. Podobnie jak przy poprzednim tytule, tak i teraz nie podano informacji dotyczących remasteringu. Należy więc przypuszczać, że to materiał powstały wcześniej.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

  Dźwięk

PROGRAM ‖ 1. Dr. Jekyll, 2. Sid’s Ahead, 3. Two Bass Hit, 4. Milestones, 5. Billy Boy, 6. Straight, No Chaser

Płyta Milestones (mówię o wersji mono) nie przypomina tego, co usłyszałem na ‘Round About Midnight. Dźwięk tego krążka jest bardziej zbity i mniej w nim przestrzeni między instrumentami. Laico pozostawiał dużo miejsca między wykonawcami i mikrofonami, tutaj wydają się one być bardzo blisko siebie.

Mimo to wciąż mówimy o namacalnym, gęstym przekazie. Jest on skupiony mocno na osi odsłuchu, jest też wyraźny. Trąbka Davisa i saksofon Coltrane’a, jak to świetnie słychać w ich dialogu w drugiej i trzeciej minucie utworu ˻ 1 ˺ Dr. Jekyll, mają równorzędne miejsce w miksie. Nie jest już tak, że to lider dominuje, a młody Coltrane delikatnie mu przygrywa. Na Milestones zdają się być pokazani w bardziej partnerski sposób.

Pomieszczenie mocniej odzywa się w ˻ 2 ˺ Sid’s Ahead. Długie frazy trąbki i saksofonu, szybko urywane, pozostawiają po sobie długi ogon pogłosu. Całość brzmi przez to w bardziej otwarty sposób niż wcześniej. Także perkusja jest tu żywa i dźwięczna, mimo że wyraźnie „z tyłu” miksu.

Odpowiednikiem odmiennej realizacji, jaśniejszej, bardziej „wymuszonej”, przypominającej nagrania z lat 40., na lakierach, nie taśmie, jest ˻ 3 ˺ Two Bass Hit. Brzmi tak, jakby wycięto mu dół pasma i podkreślono część środka. Blachy są przez to wyraźniejsze, ale całość jest mniej selektywna i rozdzielcza.

Tytułowy utwór ˻ 4 ˺ Milestones jest pod tym względem trochę lepszy, jednak i on nie wraca do miękkości i nasycenia z pierwszego utworu. To, co mi się w nim podobało, to czytelność i energia. Ta jest naprawdę wysoka i wreszcie słychać, że to spora ekipa, a nie trio.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Fortepian rozpoczynający ˻ 5 ˺ Billy Boy brzmi dość wysoko, nie ma w nim skrajów pasma. Ale również on jest wyraźny, dobrze definiowany i solidnie osadzony w przestrzeni. To jest lider tego utworu i nie ma co do tego wątpliwości. Jego wolumen nie jest duży, jest pokazany z pewnej odległości. Ma jednak dobre uderzenie, jest też całkiem dynamiczny.

˻ 6 ˺ Straight, No Chaser kontynuuje ten dźwięk, oparty na środku pasma, czytelny i wyraźny. Ale nigdy nie ostry czy jasny.

» PORÓWNANIA
2012 SACD/CD • Mobile Fidelity Sound Lab UDSACD 2084

Dźwięk reedycji Mobile Fidelity z 2012 roku jest naprawdę bardzo dobry. Wciąż jest on dość jasny, to jest bez nasycania niskiego środka, ale nie jest przez to jaskrawy. Bywa jednak w tym wszystkim trochę bardziej czytelny niż wersja SACD, którą recenzujemy. Część wyższego środka została delikatnie podkręcona, przez co brzmienie jest żywsze i klarowniejsze. Nie ucierpiała na tym przyjemność słuchania. Powiedziałbym nawet, że może się wydać nawet większa niż w wersji Sony z tego roku. Brzmienie kontrabasu granego smyczkiem w czwartej minucie Dr. Jekylla jest więc bardziej dynamiczne i nasycone.

To, co w nowej wersji może być fajniejsze, to lepsze poczucie głębi sceny. Remaster z 2012 roku skupia wszystko na pierwszym planie, nawet kiedy trąbka i saksofon w Sid’s Ahead pozostawiają sporo miejsca na pogłos, to jest on skracany. Nienajlepiej też brzmi Two Bass Hit, który w nowej wersji jest dokładniejszy, mocniejszy i czytelniejszy. To nie jest dobra realizacja, a w wersji Mobile Fidelity jest na niej więcej patyny, choć nie powinno tak być. Remaster z 2012 roku jest, generalnie, wyraźniejszy i jaśniejszy.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
2013 ⸜ BSCD2: Sony Records Int’l – SICP 30521-9, The Original Mono Recordings

Jestem pewien, że podstawą do obydwu remasterów, i Mobile Fidelity na SACD, i Sony Records na BSCD2, była ta sama taśma „master”, którą zremiksował Mark Wilder. BSCD2 brzmi jednak niżej i ciemniej. Mniej tu uderzenia, ataku, a więcej wypełnienia. Prawdę mówiąc i wydanie Mobile Fidelity, i to wydają mi się bardzo ładne. BSCD2 dodaje do brzmienia aksamitność, a SACD z 2012 roku – czytelność.

Nowa wersja, z tego roku, jest czymś pomiędzy – pomiędzy czytelnością i aksamitnością. Choć początkowo wydawało mi się, że to reedycja Mobile’a jest tą właściwą, po jakimś czasie uznałem, że lepiej mi się jednak słucha wersji wydanej teraz, na 100-lecie urodzin artysty. Utwory słuchane pojedynczo fajnie brzmią zarówno na SACD z 2012 roku, jak i na BSCD2 z 2013. Ale całość – jednak w wersji SACD 7-inch z 2026.

» Jakość dźwięku (reedycja): 6-7/10

  Podsumowanie

Sony wykonało kawał dobrej roboty przygotowując dwie płyty, o których mówimy. Brzmią one w ciepły sposób, ale i czytelny. Ich właściwością, która mnie przekonuje jest rozdzielczość. Znacznie lepsza niż na wczesnych reedycjach CD, lepsza też niż w wersjach po remiksie z 2013 roku. I jedynie płyty Mobile Fidelity, w obydwu przypadkach, pokazują coś równie interesującego.

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM

Ale nawet one nie są tak całościowo poukładane, jak te obecne. Lepiej słychać to wraz z Round About Midnight niż z Milestones. Ta pierwsza jest po prostu nagrana znacznie lepiej. Ma znakomicie wysyconą trąbkę, którą pokazano z przodu, czyli tak, jak powinna brzmieć. Z kolei na Milestones lepiej wybalansowano trąbkę i saksofon. Pierwsza z płyt ma większy wolumen, a body instrumentów jest szersze. Druga ma węższą oś odsłuchu i mniej powietrza między instrumentami.

Ciekawym eksperymentem jest wersja stereo Milestones. Jaśniejsza i czytelniejsza, o znacznie większym woluenie powietrza, jest też mniej treściwa, jeśli tak mogę powiedzieć. Przekaz jest z nią lżejszy i mniej zakotwiczony na scenie. Ale wszystko jest wyraźniejsze, co też jest fajne. Bliżej jej, po prawdzie, do wersji mono Mobile Fidelity niż do wydań Sony. Mimo wszystko wolę wersję monofoniczną.

Tak więc: Round About Midnight jest fantastyczna i to najlepsza wersja cyfrowa tej płyty, jaką znam. Z kolei Milestones jest bardzo dobre, ale Mobile Fidelity też ma tu coś do powiedzenia. Jednak dzięki wspaniałej poligrafii wersji 7-inch obydwie pozycje, które omawiamy, po prostu trzeba w tej wersji mieć. ‖ WP

Stephan Micus | foto: Rene Dalpra/ECM
▓ JAK SŁUCHALIŚMY • Odsłuch został przeprowadzony w systemie referencyjnym „High Fidelity”. Płyty były odtwarzane na odtwarzaczu SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition.
Sygnał był przesyłany do przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo interkonektem Siltech Triple Crown. W torze były również wzmacniacz mocy Soulution 710 oraz kolumny Harbeth M40.1 połączone również Siltechem z serii Triple Crown. Zasilanie: Siltech Triple Crown oraz Acoustic Revive Absolute.
Przedwzmacniacz i odtwarzacz połączyłem ze sztuczną masą → NORDOST QRT QKORE6.
» W tekście znalazł się link afiliacyjny do sklepu CD JAPAN.

www.SONYMUSIC.co.jp

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

«●»

Poprzednie

Następne